Oct 5 2009

vladstudio_save_the_planet_1600x1200

“Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, lecz obojętność.”
Zdecydowanie.
I gdziekolwiek się znajdę i w jak zawiłe  zależności się wplącze, nie pozwole by zawładnęło mną uczucie tak niepojętej, potężnej nienawiści i żalu jaki czułam wtedy. Dopiero dziś, bo długich miesiącach kojenia bólu, lizaniu ran i upijaniu się do nieprzytomności stoje w miejscu gdzie patrzę i nic nie czuję. Nic. Wewnątrz mnie pustka. I żadna myśl, ani żadne wspomnienie, nie jest w stanie wzbudzić żadnego uczucia. I dziś jestem pewna. Już Go nie kocham.
I dziś już wiem. Jestem gotowa na nowy rozdział w swoim życiu. W końcu…  I choć nie wiem jeszcze, którą z dróg wybrać- wiem, że teraz mogę to robić spokojnie, bez oglądania się za siebie.
Wbrew pozorom wierzę, że jeszcze znajdę…, choćby na drugim końcu świata.


Sep 27 2009

<3

Albo rybki. Albo akwarium.


Sep 20 2009

Kubeł lodowatej wody.

Czuję się jakbyś mi wylał kubeł lodowatej wody na głowę. Albo walnął z całej siły młotkiem. Nie mam bladego pojęcia jaki chciałeś osiągnąć cel. Jest mi przykro??? To mało powiedziane. Pozostaje mi docenić Twoją szczerość i zapaść się pod ziemię ze wstydu.

Jedno jest pewne. Napewno wezmę sobie Twoje słowa do serca. O tak.  Zdecydowanie.

<zero ironi> i czas na zmianę życiowej postawy.


Sep 17 2009

Jak zwykle to samo!!!

3985_7823

Za każdym razem to samo.  Gdy patrzę w lustro widzę egoistę. Który nie umie już kochać. Bo miłość bezwarunkowa już nie istnieje??? I za każdym razem jest to samo. Gdy wydawać by mogło się, że tym razem się uda. Być może niektórzy ludzie już tak mają. Lecz co zrobić, gdy na każdym kroku udowadnia mi, że na miłość tą nie zasługuje.

Przypadkowe spotkania. przypadkowi ludzie.  przypadkowe pocałunki, przypadkowe wspólne noce?  To nic nie ma znaczenia tak naprawde. I co z tego? Skoro za każdym razem to samo.

Rzygam. Wyrzyguję całą siebie z siebie. Jestem nikim w twoich oczach? No bez przesady. Też zbytnio nie błyszczysz  na tle mojej codzienności.

Zamknęli mnie w czterech ścianach, gdzie zielony pieprzy się z pomarańczowym. Gdzie telewizja awanturuje się z Ian’em McEwan’em. I gdzie jedynym w miare racjonalnym zajęciem jest sprawdzanie czy lewa noga jest na swoim miejscu. ‘Kurwa’ - to jedyne słowo, które od tygodnia ciśnie się bez przerwy na usta. A potem  już tylko pozostanie powrócić do codziennej rutyny i ćwiczyć staw skokowy na sprzegle. Już się kurwa nie mogę doczekać.

Taaaaa, jak zwykle to samo.


Aug 19 2009

Crete.

default2

Było cudownie. Wszystko było idealne, jak w folderze wycieczkowym. I nigdy jeszcze tyle piękna nie zobaczyłam naraz. Tak, Kreta jest piękna… I jeszcze napewno tam wróce. o!

Czas był na myślenie, choć tak naprawde prawie go nie było. Ale wymyśliłam.


Aug 9 2009

Summer.

1167a0d14e2dac82c87bb6dac5fa3126

Wakacje upływają pod znakiem całkowicie spontanicznych decyzji i spontanicznych wyjazdów. Początek lipca w Trójmieście. Było pierwszorzędnie. Przygód po drodze niespodziewanych i niepotrzebnych nadmiar. Spotkanie przypadkowe. A z perspektywy dnia dzisiejszego niepotrzebne. I dziwne to jest. I zawsze zastanawiam się w takich momentach nad sensem zbiegów okoliczności, które tak destrukcyjnie wpływają na nasz światopogląd.

Zapędziłam się sama w kozi róg. Trochę jakby łudząc się. Trochę jakby wmawiając sobie sama rzeczy, które i tak wydawały się być i były niedorzeczne. No cóż…., Czasami po prostu nie warto mierzyć ludzi swoją miarą. Można się bardzo przeliczyć. A ja sobie mogę jedynie pogratulować głupoty.

*

Przyjaciel to przyjaciel, ot co!!!!


Jul 28 2009

23.

23 stuknęło.


Jun 28 2009

Obroniona.

Stało się. Sąd ostateczny nastąpił. Jest 5!!!!!
Dumna, nie czuję się. Zadowolona owszem. Szczęśliwa…?
Nie wiem co dalej.
Zastanawiam się, a dróg którymi możnaby pójść jest mnóstwo.

Teraz już tylko nowa praca, nowe mieszkanie…
Całkiem nowe, inne życie… mam nadzieje że lepsze.


May 6 2009

Wiem jak to jest…

Jesteś, trwasz przy kimś, oddajesz mu to co masz najlepsze…, a na koniec dostajesz kopa w dupe? Żyjesz z nim, budzisz się obok niego codziennie, kochasz i skoczyłabyś za nim w ogień? A na koniec okazuje się że ten człowiek wcale nie jest tym, za kogo go uważałaś. To takie smutne… Nie jesteś sama. Ja też już wiem jak to jest…

Utopie się niedługo we własnych łzach.


Apr 28 2009

Cisza jest głośniejsza od krzyku!

Nie jestem w stanie nazwać bólu jaki wypełnia moją duszę. Czuję się jakby cała ta sytuacja była głupim żartem, jakby to nie działo się naprawde. A jednak… Po raz enty wszystko się wali, rozpada.
Jednak tym razem jest inaczej. Tym razem boli najbardziej. Czuję się oszukana jak nigdy dotąd, skrzywdzona jak nigdy wcześniej.

Chciałabym tylko by miał na tyle odwagi by spojrzeć mi prosto w oczy i powiedzieć… dlaczego.