Coraz dalej dalej i dalej.
coraz dalej dalej dalej i dalej…
troszke ostrzejsze nowe dzwieki,
slucham nalogowo, bo inaczej nie umialabym normalnie funkcjonawac
slodko-kwasny smak
a slowa i tak kiedys zostana zapomniane
uciekne tam gdzie nikt mnie nie zlapie,
od wszystkich zlych ludzi, którzy mnie otaczaja…
_______________________________________________
coraz dalej dalej dalej i dalej, a ja robie sie coraz bardziej obojetna. moze tak ma wlasnie ma byc. zaczynam dostrzegac coraz wyrazniej ta dziewczyne po drugiej stronie lustra. chyba moge powiedziec, ze sie z nia zaprzyjaznilam. dzis nawet sie do mnie usmiechnela.
a ja? nie cofne sie, jestem zbyt blisko.
przeszlosc chce zostawic za soba.
teraz!
________________________________________________
I nic,
jestem moze bledsza,
troche spiaca, troche bardziej milczaca,
lecz widac mozna zyc bez powietrza…