Nov 30 2005

Taka już jestem… i dobrze mi z tym!

                                                                                                maj seksi fink…

Bo ja taka sobie jestem:

  • wredna
  • niedobra
  • niemiła
  • mało sympatyczna
  • zimna
  • nieczuła
  • ąkła
  • bezczelna
  • chamska
  • niewyrozumiała
  • nietolerancyjna

 

  • i zawsze musi byc po mojemu
  • i nie cierpie sprzeciwów
  • i nie przestrzegam zakazów ani nakazów

No i taka juz jestem… i dobrze mi z tym…

Może kiedyś się zmienie… nie wiem

____________________________________________

A wiesz za co kocham studia? Za to że pomimo tego, ze jest ciężko i trudno to mimo to jest wspaniale. Za to, że każdy dzień jest inny i nie wkrada się monotonia dnia codziennego. Za to że nie moge się nudzić - bo niby jak? No i za Ciebie też… ehhh, bo gdyby nie one, to bysmy sie nie poznali….


Nov 27 2005

Bo ja wolę lato od zimy.

i tak zimowo sie zrobilo…

i nie znosze zimy

tylko snieg pada za oknem ladny

a w moim pokoju cieplo

a w moim sercu cieplo

otulam sie myslami…

______________________

malutka zimowa zmiana :)


Nov 24 2005

Wspomnienia | Marzenia

                                        Dzisiejsza notke chcialabym zadedykowac         

                                                         wspomnieniom z dziecinstwa…

____________________________________________________

 

Bo dziecinstwo to jest chyba najcudnowniejszy czas w zyciu… I choc bedac mala tak czesto powtarzalam ze chce byc juz dorosla, to teraz kiedy juz jestem… cofam te slowa. i chcialabym znowu poczuc ta beztroske… Bo pieknie bylo…

I tak mnie dzis naszlo jakos wieczorem na wspomnienia… Stare fotografie, na ktorych nie przypominam siebie i ten usmiech na twarzy…

Ehhh… gdyby mozna cofnac czas, choc na kilka godzin…

i wrocic do przeszlosci

i niejednokrotnie zmienic przeszlosc…

__________________________

 

I podroz mi sie marzy… taka podroz…

z wielka walizka

zeby zobaczyc cos czego sie nigdy nie zapomni

zeby poczuc cos czego sie nigdy nie zapomni

zeby zapomniec na chwile o tym o czym nie mozna normalnie zapomniec

 

i marzy mi sie podroz…

i moglabym dzis juz spakowac wielka walizke

i koniecznie aparat

żeby fotografowac to czego i tak sie nigdy nie zapomni

_____________________________

 

ale dzisiejsze dni sa przepelnione mnostwem obowiazkow

a ja budzac sie rano mam uczucie, ze sily mi brakuje zeby wstac z lozka.

i gdzie tu uciec? gdzie sie schowac? chocby na chwile…

 

zeby mozna bylo na chwile oderwac sie od rzeczywistosci i przeniesc sie znowu na ten filmowy plan…

_________________________

 

przy dzwiekach; “The Blower’s Daughter” klade sie spac…

i marze o tym snieznym poranku

 

 

takim leniwym… mroznym… snieznym… poranku…


Nov 21 2005

‘My Fair Lady’ | złe sny?

Bo kiedy snia mi sie takie dziwaczne rzeczy to jeszcze przez kilka sekund po przebudzeniu zastanawiam sie czy to byl tylko zly sen czy to moze faktycznie sie zdarzylo… a dzis to juz w ogole mialam ochote sie rozplakac…

a do tego wszystkiego jestem matematycznym glabem…, ktory nie dosc ze nic nie rozumie to jeszcze nie potrafi zrozumiec. i w takich sytuacjach naprawde mam ochote sie zastrzelic. bo nie rozumiem jak mozna byc az tak glupim? i choc to tylko matematyka, to jednak nie nastaja mnie to zbyt pozytywnie. grrrr….  :/

a jeszcze kilkanascie godzin temu bylo tak cudnownie… scena jak z filmu. i to nic ze bylo zimno i mokro. to byly najromantyczniejsze chwile jakis doswiadczylam. i niczego mi nie brakowalo przez te kilka godzin, a przez chwilkę poczulam sie nawet jak prawdziwa krolewna…

spektakl… zdecydowanie najlepszy z tych, ktore mialam okazje zobaczyc do tej pory. i tym razem recenzja pokryla sie z moimi odczuciami. bo operetka…, a ja uwielbiam operetkę!

________________________________________

I jest tak, że dni uciekają… nawet nie wiem kiedy. Tak strasznie szybko mijąją. I to juz ponad miesiac, a ja mam wrazenie jakby to było wczoraj. I tak dobrze mi trwać… Wtulic twarz, zamknac oczy, byc, nie uciekac, nie spieszyc sie nigdzie…

Czym sobie zasluzylam na to wszystko? Dlaczego akurat teraz? Tak zupełnie niespodziewanie… I zeby tak moglo byc zawsze… I kazdego dnia coraz bardziej ulegla, coraz slabsza a tym samym coraz silniejsza…

ehhh… i musze znalezc miejsce…


Nov 18 2005

… bo dziś czuję się piękna…

bo dzis czuje sie piekna…

.:.

Jakas inna jestem… patrze w lusterko i co widze? Siebie…               …ale jakas inna…

Bo dzis juz wszystko jest inaczej niz kiedys. Stan rzeczy … I czasami brakuje mi slow, zeby cokolwiek powiedziec. Siedzisz obok mnie,a ja? To nie jest tylko kwestia przyzwyczajenia…

słucham
Dzwieki, dzwieki, dzwieki, dzwieki…. a ja spiewam i spiewam i spiewam i krzycze i krzycze i krzycze i….
czasami jest dobrze się wykrzyczeć!

i wypłakać

mi już wystarczy łez…
zbyt wiele gorzkich było ostatnimi czasy.

a może to faktycznie to prawda, że najpiekniej usmiecha się ten, który wiele wycierpiał.

niektórych ludzi nie rozumiem.
i nigdy nie zrozumiem…
i nawet nie probuje zrozumieć
po co?
- masz racje… - po co? - po nic!
niepotrzebnie!

.:.

I powiedz…                    ‘…co czujesz kiedy mnie calujesz?’


Nov 16 2005

Co by tu zepsuć? Pobić? Połamać?

Nie ma to jak pozytywne nastawienie do zycia. A jak mam zly dzien, to moje pozytywne nastawienie sie zmienia. I co by tu zepsuc? Pobic? Polamac? Na kogo nakrzyczec zeby mi ulzylo? Ehhhh- czasami siebie nieznosze.

W przerwie miedzy chemia a matematyka biore gleboki oddech. Nie chce mi sie nic. I gdyby mi sie tak chcialo jak mi sie nie chce. Mobilizacji troche wiecej. Dziwne az to.  Ale to i tak za malo.

Dzwieki, dzwieki, dzwieki, dzwieki….                                                              a ja spiewam i spiewam i spiewam i krzycze i krzycze i krzycze i….

mam ochote krzyczeć!        stanac na srodku ulicy i drzec sie.

Tylko Ty… bo jak patrze na Ciebie to jakos mi lepiej. tak jakos, nie wiem jak, jakos. po prostu.

______________________________________________

” Mezczyzna moze byc szczesliwy z kazda Kobieta, pod waruniem, ze jej nie kocha. “


Nov 6 2005

Nie czekaj, tylko doświadczaj!

Popatrz mi prosto w oczy… I mow do mnie… Lubie smak Twoich slow…

___________________________________________

fantazja, bo fantazja, moja fantazja… :)
pierwsze kolokwia
‘nie czekaj tylko doswiadczaj’
jak zwykle się śpieszę, a najbardziej do Ciebie i się wszędzie spóźniam.

ja… i jeszcze kilka innych osob plus Piano Bar i impreza…
złamane serduszko przyjaciółki…, a ona topi smutki w tequili
razem ze mną?
tylko że ja się nie smucę…

skad we mnie tyle poytywnej energii? nastrajasz mnie pozytywnie…                                i chociaz jak zwykle problemow mnostwo, to i tak jest pozytywnie

cisza

rób mi zdjęcia i…
‘baw się                                                                                                     mną’