Nov
27
2006
Zmiany, zmiany, zmiany…
Wszystko dookoła się pozmieniało. Świat w ciągu kilku sekund stanął na głowie. Zawirował.
Strach, który zajrzał w oczy gdzieś powoli zniknął, odszedł…
Zostało po nim kilka kropel niepewności, szczypta zastanowienia
Zasypiam, jesteś obok?
Budzi mnie ciepło Twojego oddechu na policzku…