Dziwka.
Czuję się jak emocjonalna dziwka!
Popadam ze skrajności w skrajność, w jednej chwili wszystko jest dobrze, a w następnej ogarnia mnie przeraźliwy lęk. Nie potrafię. Choć tak bardzo chciałabym wykrzyczeć mu prosto w twarz to wszystko co siedzi w mojej głowie. Ale nie potrafię. Wewnętrzne przeczucie podpowiada, że brakuje w tym wszystkim ziarenka logiki, że sens dawno został kilkadziesiąt kroków za nami.
Patrzę na Niego i nie wiem co czuję. Nie muszę nic czuć-to mnie nie martwi. Przeraża mnie ta niemożność obnażenia się przed samą sobą z własnych uczuć. Przerażenie jest tym większe, że w pewnych momentach dochodzę do wniosku że ‘chcę’ nie równa się ‘powinnam’.
Patrzę jak śpi. I wiem, że nigdy mnie nie pokocha.
Czuję się jak emocjonalna dziwka.