Apr
28
2009
Nie jestem w stanie nazwać bólu jaki wypełnia moją duszę. Czuję się jakby cała ta sytuacja była głupim żartem, jakby to nie działo się naprawde. A jednak… Po raz enty wszystko się wali, rozpada.
Jednak tym razem jest inaczej. Tym razem boli najbardziej. Czuję się oszukana jak nigdy dotąd, skrzywdzona jak nigdy wcześniej.
Chciałabym tylko by miał na tyle odwagi by spojrzeć mi prosto w oczy i powiedzieć… dlaczego.
no comments | posted in Uncategorized
Apr
24
2009
Należy zauważyć, że kiedy jest nam dobrze nie odczuwamy potrzeby opowiadania tego każdemu… Potrafimy się cieszyć z tego co mamy, jakby nie chcąc się dzielić naszym szczęściem. Żeby nie stało się bardziej ulotne? Ale kiedy nadchodzi gorszy czas budzi się w nas potrzeba wyrzucenia z siebie tego wszystkiego…
Tak samo jest ze mną…
Czuję się niesamowicie samotna. Bo przestałam spacerować z nim, ale obok niego. Nie sypiam z nim, ale obok niego. Nawet nie rozmawiam z nim, tylko… sama ze sobą. Jestem niesamowicie samotna.
Poświęciłam wszystko, na jego jedno słowo. Miłość jest ślepa??? Nie, to ja jestem głupia.
Jeszcze lecę… Nisko nad ziemią… Mam potargane srzydła, bardzo skutecznie mi je popodcinał. Jeszcze jeden cios i już dalej nie polecę. I tylko modlę się rano, żeby mieć na tyle sił w sobie, żeby wzbić się wyżej. Żeby się udało wrócić normalności jej bieg.
Tylko pytań tysiące, odpowiedzi brak…. i coraz więcej wątpliwości.
no comments | posted in Uncategorized